Kancelaria Środa. Ale tłumaczymy codziennie.



Środa: słówko na dziś

Środa, 24 kwietnia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czytają: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Skoro nie ma innego wyjścia, już nie będę palił i pił. Skoro nie ma innego wyjścia, będę się dobrze odżywiał – i będę pamiętał, że przy gotowaniu warzywa i owoce tracą swoje właściwości odżywcze. Skoro trzeba, będę codziennie chodził na spacery i podziwiał piękno otaczającej mnie przyrody. Skoro nie ma innego wyjścia, mój sen nocny będzie trwał co najmniej siedem godzin – więc skoro trzeba, do łózka będę chodzić przed północą.

Skoro trzeba, skoro nie ma innego wyjścia – jak to powiedzieć po angielsku? Jest taki elegancki zwrot: if needs must:

Where do you see yourself in 5 years? This is the question you may be asked at a job interview.

Well, if needs must – just lie.

If needs must, you can work at home and save on other expenses that might be hitting your pocket – no need for expensive lunches out with colleagues.

To było Środa: słówko na dziś. Czytali: Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 17 kwietnia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czytają: Tomasz Knapik i Jacek Środa.

Szybko – cóż to znaczy? Szybko jak poryw wiatru na Górze Waszyngtona – 112 metrów na sekundę? Czy też szybko jak sokół wędrowny w locie, czyli 350 kilometrów na godzinę? A może jak Bugatti Veyron SuperSport, czyli mniej więcej 80 kilometrów szybciej niż pewnie już zmęczony sokół? Czy też bardziej jak Międzynarodowa Stacja Kosmiczna – niespełna osiem kilometrów na sekundę, czyli około 27 tysięcy kilometrów na godzinę?

Dla wielu szefów byłoby to i tak zbyt powolne tempo pracy. W korporacjach prędkość mierzy się ASAP-ami. Skrót ASAP, pochodzący od wyrażenia „as soon as possible”, jest angielskim odpowiednikiem polskiego „na wczoraj” albo polsko-łacińskiego „na cito”.

Co gorsza, w języku polskim próbuje się rozpanoszyć dosłowne tłumaczenie tego wyrażenia: „tak szybko jak to możliwe”. To nieładna konstrukcja – zapomnijmy o niej. Lepiej przypomnieć sobie o stopniowaniu przysłówków i – jeśli naprawdę czas nas goni – użyć bardziej eleganckiego wyrażenia: „możliwie jak najszybciej”.

To było Środa: słówko na dziś. Czytali: Tomasz Knapik i Jacek Środa.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 10 kwietnia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Tomasz Knapik.

Skoro już wiemy, że piszemy e-mail (nie: e-maila), możemy przejść do jego zawartości.

E-mail jest elektronicznym odpowiednikiem tradycyjnego listu, toteż wyrażenia otwierające są podobne: Szanowni Państwo; Szanowna Pani; Szanowny Panie. Wykrzykników na końcu tych wyrażeń unikamy. A skoro zakańczamy je przecinkiem, pierwszy wyraz w kolejnym wierszu zapiszemy małą literą.

Niemniej jednak można zetknąć się z opinią, że w konsekwencji użycia zwrotu „Szanowny Panie / Szanowna Pani” dużo trudniej nawiązuje się relacje biznesowe.

Silna jest pokusa użycia imienia – ale jeśli nie mieliśmy okazji poznać osobiście pana Tomasza czy pana Jacka, nie rozpoczynajmy e-maila do nich od słów „Drogi Panie Tomaszu” czy „Panie Jacku”. Nigdy nie wiadomo, czy adresat takiej wiadomości nie poczuje się dotknięty.

Jeśli zgodzimy się z opinią, że „Szanowna Pani / Szanowny Panie” brzmi zanadto formalnie, można wziąć pod uwagę rozpoczęcie e-maila od „Dzień dobry”. O wszystkich próbach ze słowem „Witam” proszę zapomnijmy – choć silna jest frakcja uznająca je za w pełni akceptowalne wyrażenie otwierający e-mail. Zwolennicy witania argumentują: „Witam” nie przeszkadza mi w e-mailach absolutnie. Jest mniej formalne niż sztywne „Szanowna Pani”, a mimo wszystko grzeczne. Język stale ewoluuje. W codziennej komunikacji e-mailowej nie ma sensu się czepiać. Kiedyś słowo „dziwka” nie było obrazą, a w Polsce XVII wieku kutas był ozdobą każdego szlachcica – określenie to odnosiło się do ozdoby stroju. Język jest żywy, zmienia się i odpowiada na potrzeby swoich czasów.

Ewidentnie zatem czas na powiedzenie stosowane w sytuacji, gdy nie wiadomo, jak należy postąpić: Bądź mądry i pisz wiersze.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Tomasz Knapik.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

 

Środa, 3 kwietnia 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Tomasz Knapik.

Krótko mówiąc, mamy dwie możliwości: albo uznamy za poprawny sposób, w jaki wyrażają się użytkownicy języka, albo będziemy walczyć z bytami, które uznajemy za nieeleganckie.

W tym pierwszym przypadku musielibyśmy uznać za poprawne słowa typu „poszłem", „weszłem”, „wzięłem”, „włanczać”. Czy na pewno jesteśmy na to gotowi?

Bo jeśli jesteśmy, nie powinniśmy mieć najmniejszego problemu z akceptacją takich zdań:

- Od razu napisałem do niego e-maila, żeby była pełna jasność.

- Przeczytałem dziś rano twojego posta po imprezie i ręce mi opadły...

- Dostałem od niej esemesa i już wiedziałem, że z nami koniec.

Brzmi dobrze? Chyba jednak nie. Pojawiają się wątpliwości i są w pełni uzasadnione, bo:

- piszemy (kogo? co?) e-maila? Nie! Piszemy (kogo? co?) e-mail: Od razu napisałem do niego e-mail, żeby była pełna jasność;

- przeczytałem (kogo? co?) posta? Nie! Przeczytałem (kogo? co?) post: Przeczytałem dziś rano twój post po imprezie i ręce mi opadły…;

- dostałem (kogo? co?) esemesa? Nie! Dostałem (kogo? co?) esemes: Dostałem od niej esemes i już wiedziałem, że z nami koniec.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Tomasz Knapik.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 27 marca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Tomasz Knapik.

Hiperpoprawność, czyli przesadna poprawność, to zjawisko polegające na zastępowaniu form zgodnych z normą językową formami niestandardowymi, ale postrzeganymi przez mówiącego jako bardziej poprawne lub staranne, czyli tak zwanymi hiperyzmami.

Chcąc naśladować system lepszy, użytkownicy systemu gorszego rozszerzają niewłaściwie zakres cechy językowej (uznawanej za lepszą) na formy, które ich zdaniem poświadczają cechę gorszą, typową dla gwary.

Tyle teorii – czas na praktykę. Końcówki -om uznawane są za gwarowe – np. Siedzom, pijom, lulki palom. Użytkownik języka myśli – w pełni słusznie – że powinno być przecież: Siedzą, piją, lulki palą. Stąd tylko krok do błędnego odgwarowienia innych wypowiedzi:

- Nie wierzę polityką.

- Ludzią nie dogodzisz.

- Powierzamy to zadanie państwa tłumaczą.

Szkoda czasu: śmierć analfabetą.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Tomasz Knapik.

videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo. W najnowszej odsłonie naszych felietonów językowych: głos, który znają wszyscy. „Środa: słówko na dziś" czytają Tomasz Knapik i Kevin Aiston.

Środa, 20 marca 2019 r.

Pobierz słówko (mp3)

Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Wedle danych pochodzących z badań leksykograficznych, codziennie powstaje niespełna 15 nowych słów w języku angielskim – czyli średnio jedno słówko co półtorej godziny. Niespełna 20% z nich zyskuje uznanie językoznawców i trafia co roku do słownika – czyli w przybliżeniu około tysiąca. Wśród nich znalazł się ‘fintech’.

Słówko ‘fintech’ jest połączeniem pierwszych sylab ‘financial technologies’. Od razu zatem jest jasne, że chodzi o firmy operujące w branży finansowej i technologicznej.

Czym jednak różni się ‘fintech’ od banku? Dobrze podsumowuje to lapidarne zdanie wypowiedziane przez Billa Gatesa: „We need banking, but we don’t need banks anymore”. Firmy fintechowe wybierają jedną usługę finansową i na niej się skupiają, np. płatności online, pożyczki online, kantory internetowe, platformy aukcyjne.

The fintech sector undercuts traditional banks.

For starting up a new fintech company, London is not the best place any more. There is a lot of Brexit uncertainty and it doesn't help business.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Kevin Aiston videoZapraszamy na nasze profile na Facebooku oraz Instagramie, gdzie w każdą środę pokazujemy słówko w wersji wideo – bez usuwania żadnych scen. Mogą Państwo zobaczyć wszystkie wpadki, powtórki i uderzenia pięścią w stół. Felietony „Środa: słówko na dziś" czyta Kevin Aiston.

Przeglądaj newslettery "Środa: słówko na dziś":  nowsze - starsze