Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Do tanga trzeba dwojga – w nagraniu z 1 kwietnia, czyli nie tak dawno, wspominałem o piosence Budki Suflera. Świetnie pamiętam ten refren. Dziś znów przypomniały mi się te słowa. Stały się popularne w języku angielskim bardzo, ale bardzo dawno temu – w 1952 roku. Wtedy właśnie powstała piosenka „It takes two to tango”. Wykonywało ją bardzo wielu artystów.

Ale co to dokładnie znaczy, oprócz dosłownego przekładu – it takes two to tango? Żeby się dogadać, obie strony muszą się porozumieć. Żeby się porozumieć, każdy musi trochę odpuścić. Ale anglosascy politycy używają tego określenia w sensie pejoratywnym: It takes at least two to tango for conspiracy purposes.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.