Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Czy mają Państwo teraz okulary na nosie? Bardzo dobrze, bo dzisiejsze słówko dotyczy właśnie okularów (po angielsku „glasses” albo „spectacles”). Na okulary przeciwsłoneczne powiemy „sunglasses” – słówka *sunspectacles się nie używa.

Najwięcej okularów produkuje się we Włoszech. Na drugim miejscu plasuje się Hongkong. Okulary często zastępuje się soczewkami kontaktowymi (contact lenses) – nosi je około 150 milionów osób. Uznajemy je za rewolucję – a były już przecież znane i używane w XIII wieku.

Osoba dalekowzroczna to „far-sighted person” – oznacza to też dalekowzroczność rozumianą jako umiejętność dostrzegania konsekwencji, jakie nastąpią w przyszłości. Osoba krótkowzroczna to „short-sighted person” (również w sensie merytorycznym).

Na koniec – części okularów. Oprawki (czyli okulary minus szkła) to „frames”. O soczewkach już wspomniałem – po angielsku „lenses”. Pomiędzy soczewkami znajduje się mostek – czyli „bridge”. Nanośniki (zwane popularnie noskami), które w niedopasowanych okularach mogą nas nieco uciskać, to „nosepads”. A zauszniki, czyli te elementy, które zakładamy za uszy, to „temples” (czyli dosłownie: skronie – co ma swój sens, bo dotykają naszych skroni).

Zachwycają mnie polskie wyrażenia „okulary do dali – okulary do bliży”. Po angielsku powiedzielibyśmy „glasses for long-distance sight – glasses for near sight”.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.