Środa: słówko na dziś. Czyta Kevin Aiston.

Nowe słowa są niezmiennie fascynujące. Ostatnio przeczytałem, że w najnowszej edycji polskiego słownika ortograficznego umieszczono aż trzy tysiące nowych, wcześniej nie uwzględnionych wyrazów!

Wielkiego wrażenia nie robią na mnie zapożyczenia z angielskiego – zna się ten język, więc żadnej niespodzianki nie ma – chociaż ich jest chyba najwięcej. Przychodzą mi do głowy takie słowa, jak lajkować; dissować; mem; brafitterka.

A nowe polskie słowa (albo wyrażenia) to klasa sama w sobie! Zawsze na przykład mówiłem „musztarda po obiedzie”, a dziś wiem, że powiedzieć można „keczup po frytkach”. Ciekawe, czy kiedyś pojawi się „masło po toście” albo „makaron po rosole”.

Zachwyciło mnie też słowo „szelbąg”, które określa prosty mebel do siedzenia i spania. Pewnie ma związek z nazwą „szezlong” (po angielsku: chaise longue /ʃez ˈlɔ̃ːŋ/; w liczbie mnogiej końcówkę ‘s’ dodać trzeba do obu wyrazów: chaises longues).

Natomiast pierwsze miejsce oddaję słówku „nieogar”. Ma dwa znaczenia: określa albo stan absolutnego nieogarnięcia lub nieogarniania, albo człowieka w takim stanie. A przy tym jest uroczą metaforą: skoro nie ogar, to ewidentnie żółw albo inny snuj.

To było Środa: słówko na dziś. Czytał Kevin Aiston.

Słówko powróci za dwa tygodnie, już w Nowym Roku – 2 stycznia. Ale Kancelaria Środa pracuje we wszystkie dni robocze. Wesołych Świąt!